Troszkę się dziś nie wyspałam, to chyba z nadmiaru wrażeń jakich doświadczam i że dziś klimatyzacja była włączona na minimum... :). Dokonałam dziś również pierwszej selekcji w moim plecaku. To niesamowite, że wciąż można redukować. A wydawało się że mam naprawdę minimum:)
Dziś podróż do Khon Kaen, mojej kolejnej destynacji. Czeka mnie około 6 godzin jazdy z Bangkoku na północny wschód.
Wybrałam klimatyzowany bus typu S-Class VIP przewoźnika o wdzięcznej nazwie Chan Tours. Pozostaje jeszcze dostać się z hostelu na dworzec autobusowy. Czekam na mojego anielskiego taksówkarza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Napisz to, czym chcesz się podzielić: